22 września 2017 #Piaskiemwraka BMW Berlin Marathon
Zawsze powtarzam, że nie mam marzeń, tylko cele, bo na te możemy wpływać. Z drugiej strony, cel to właśnie takie marzenie, tylko z datą realizacji... Jednym z takich celów jest dla mnie start w berlińskim maratonie. Jednak mimo tego, że jest to jedna z największych imprez tego typu w europie (a może właśnie dlatego) i startuje w nim ponad 40k zawodników, to dostać się wcale nie jest tak łatwo i trzeba zostać wyłonionym w losowaniu. ja jednak wolę mieć pewną kontrolę nad tym, na co mogę mieć wpływ i tutaj dochodzimy do sedna, czyli różnicy między celem a marzeniami. Marzenie to start w tym maratonie, które możemy zrealizować, zapisując się i licząc, że zostaniemy wylosowani. Prawdopodobieństwo jest duże, bo w końcu te 40k osób startujących, zdobywa pakiet. Dla mnie to jednak nieco mała pewność, więc wolę przekuć to na cel, czyli na coś, na co mam większy wpływ. Doczytałem, że osoby startujące w jednym roku na rolkach w tym maratonie, w kolejnym roku, mają gwarantowany slot na ed...
Komentarze
Prześlij komentarz