18 sierpnia 2018 #Piaskiemwraka - Epickie Borówno...
W momencie gdy zacząłem interesować się sportem zwanym triathlonem, czytać relacje i książki, w wielu miejscach pojawiała się nazwa Borówno, opisywana jako stolica polskiego Triathlonu. Nie wiedziałem, ani gdzie to jest, ani co to za zawody. Dopiero niedawno Facebook zaprosił mnie na te zawody, kusząc promocyjną ceną na dystans "sprint". Okazało się, że jest to pierwszy rok, gdy organizator zdecydował się udostępnić też swoje epickie zawody liczniejszej grupie osób. Co więcej, miały się odbyć w wersji "drift" i " no drift". Te pierwsze jednak się nie odbyły ze względu na niską frekwencję. Widać driftować lubimy jedynie na nielegalu... W każdym razie, za jedyne 80 złotych stałem się dumnym nośnikiem pakietu w który zaliczała się również koszulka oraz mocniejszy niż zazwyczaj plecako-worek, więc bardzo miło, bo to wcale nie jest takie oczywiste i na coraz większej liczbie zawodów, pakiet jest goły jak Adam w raju, przykryty tylko listkiem w postaci ja...