Posty

Wyświetlam posty z etykietą #Rowy

1 stycznia 2014 #piaskiemwraka - Nowym krokiem z Nowym Rokiem...

Obraz
#Piaskiemwraka - noc była ciekawa. Namiot rozbity z dala od wody, okazał się niebezpiecznie do niej przybliżyć, a raczej ona do niego. Okazało się nad ranem, że fale dochodziły na tyle blisko, iż najdłuższe sięgały raptem metra od niego. Do tego zerwał się na tyle silny wiatr, że wyrwał zewnętrzne szpilki, co sprawiało wrażenie, że zaraz cały odleci. Wolałem nie ryzykować i przed szóstą zadzwoniłem do ekipy w Patrolu, by przestawili samochód i zakryli mnie przed wiatrem.  Co prawda dużo dłużej nie leżałem (bo o zaśnięciu już nie było mowy), ale nabrałem spokoju psychicznego, że mi domku nie porwie... Rano szybkie śniadanie i w drogę. Zamysł był taki, że może coś się uda w Rowach kupić (wodę głównie, bo musiałem rozrobić isotonic), ale w całej swojej naiwności nie przewidziałem, iż to nie jest metropolia, nie ma tu galerii handlowej, a nawet biedronki. Ba! Nie ma nawet sklepu, który byłby czynny o jakiejś normalnej porze. Pierwszy otwierają o 15.00.  Chcąc nie chcąc mu...

31 grudnia 2014 #piaskiemwraka - Sylwester tuż, tuż....

Obraz
#Piaskiemwraka - pobudka była co prawda zapowiedziana, ale nie w środku nocy... Niby wstałem wcześniej, ale kontroli z Urzędu Morskiego się nie spodziewałem. Spore zdziwienie postawiło mnie natychmiast na nogi, kiedy "drzwi" namiotu otworzyły się i wjechała do niego ręka z aparatem. Dobrze, że byłem ubrany.... Delegacja była spora - Dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku, Wójt Gminy Postomino, Sołtys Jarosławca, GOSiR Postomino, Klub Morsów Postomino. A do tego Tegma z forum motocyklowego - Moto3Miasto. Zresztą, to nie ostatni raz, kiedy ekipa z M3M będzie mi towarzyszyć w trasie.  Kilka zdjęć i idziemy dalej. Na dziś nieco poniżej 40 km, ale to tylko dzięki Dyrektorowi UM. Kiedy przygotowywałem całą akcję, próbowałem zdobyć pozwolenie na przejście plażą na terenie CPSP i to dwa razy. Ze względu na prowadzone prace umocnieniowe brzegu, bezskutecznie. Po prostu Dowódca nie wpuszcza nikogo przez pół roku. Przypomniała mi się książka Brensona, w której opisywał lot ...