Posty

Wyświetlam posty z etykietą #runmageddon

9 kwietnia 2017 #Piaskiemwraka - Czym skorupka za młodu...

Obraz
Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci... Niby wyświechtane przysłowie, ale ja w nie wierzę. A przynajmniej mam nadzieję, że to co się przekazuje za młodu, w przyszłości zaprocentuje. Dlatego zawsze starałem się wymyślać takie aktywności, by wspólny czas z Potomkami nie był czymś za karę i dla nas i dla nich. By nie "zapełniać" luk włączaniem tableta, puszczaniem bajek i grami na konsoli. Oczywiście, każda z tych rzeczy była, ale chyba w rozsądnym wydaniu, bo wakacje bez Wi-Fi, konsoli i innych elektronicznych gadżetów były rzeczą normalną. Były i są za to zawsze narty, żagle, pływanie, bieganie, skoki na linie, wspinaczka, kajaki, nurkowanie, ratownictwo wodne, wyprawy off-road, wędrówki lasami, mini obozy przetrwania, rowerowe wycieczki, skoki na bungee i wiele innych zwariowanych pomysłów.  Mam świadomość, że czasami jest to trudne, czasami nie mamy sami ochoty na aktywność, albo nas na nią nie stać. Wiem, że czasami cholernie się nie chce. Doskonale w...

22 stycznia 2017 #Piaskiemwraka - Zimowy Runmageddon...

Obraz
Dziś na krótko, bo tylko z jedną refleksją, że nie warto przywiązywać się do założeń. Jak często u mnie bywa, wpadłem na pomysł by w ramach ogólnorozwojowego treningu pobiec sobie w Runmageddonie. Pomyślałem w środę, a start był w niedzielę, więc na przygotowania nie było specjalnie czasu. Ale wersja Hardcore to raptem 24km z co prawda 70 przeszkodami, ale takim które w większości znam. Urozmaiceniem była zima i to, że w mrozie taki bieg pokonać jest trudniej, niektórzy uważają nawet, że ekstremalnie. Pomyślałem, że skoro biegam, kąpię się w zimie i trochę chodzę na crossfit, to dam radę. Założyłem też, że przecież organizatorzy nie będą tak nieodpowiedzialni i w mrozie nie wrzucą nas do wody, przynajmniej na samym początku biegu. Byli... I to było to z tych założeń, do których nie warto się przywiązywać. Do Józefowa pod Warszawą, bo tam odbyła się zimowa edycja Hardcora, pojechaliśmy w trójkę, a startowaliśmy w czwórkę. Wcześniej nie mieliśmy okazji się poznać, ale od ...

10 września 2016 #Piaskiemwraka - Koniec świata nudnych biegów...

Obraz
Treningów tak jakby ciąg dalszy, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Runmageddon, bo o nim dziś mowa reklamuje się hasłem "koniec świata nudnych biegów" i coś w tym jest. Na pewno nie można o nim powiedzieć, że jest nudny... Bieg jest tu w zasadzie dodatkiem do licznych przeszkód, od tych niezbyt trudnych, jak bieg po oponach, po naprawdę wymagające, jak czołganie się pod wzniesienie, mając tuż nad sobą drut kolczasty. Do tego, skoki przez wodę, przeciskanie się pod oponami, pokonywanie przeszkód w postaci ścianek, aż w końcu skok do kontenera wypełnionego wodą z lodem.  Z pewnością jest to ten rodzaj aktywności, który albo się pokocha, albo znienawidzi i już nigdy nie będzie się chciało w nim wystartować. Ja spróbowałem w zeszłym roku od nocnej edycji i od razu stwierdziłem, że to jest to! Oczywiście nie jestem fanatykiem i nie jeżdżę na każdą z imprez, ale skoro pojawili się w Gdyni, nie mogłem sobie odpuścić. Tym bardziej, że chętny na start był mój Syn, w...