Posty

Wyświetlam posty z etykietą #szczecinek

28 kwietnia 2019 #Piaskiemwraka - Porachunki z Osińskim...

Obraz
Kilkukrotnie już podkreślałem, że lubię lokalne imprezy, robione z pasją, niekoniecznie dla wielkiego rozgłosu, ale bardziej dla integracji społeczności, dla samego wydarzenia i dobrej zabawy. Oczywiście nie wszystkie duże, są pozbawione tych elementów, a nie wszystkie małe, kameralne, mają w swoim DNA zaszyty ten pierwiastek. Ale co do zasady, często na tych mniejszych imprezach jest lepsza atmosfera i lepszy klimat niż na tych dużych, robionych z pompą. Ja za takie zawody uważam Triathlon Przechlewo, który już dwa razy opisywałem i kilka razy przytaczałem, ale też Bieg Osińskiego w Szczecinku. To niezbyt duże miasto leżące nad jeziorem Trzesieckim liczy około 40 tyś mieszkańców. Samo w sobie, prócz wspomnianego jeziora nie jest jakimś celem szczególnie polecanym. Jednak bieg tutaj organizowany, jest zdecydowanie godny polecenia.  Sam trafiłem tutaj pierwszy raz w zeszłym roku, bo akurat w planie treningowym wychodził mi test biegowy na 10km przed półmaratonem. Spojrzałem n...

22 kwietnia 2018 #Piaskiemwraka - Na chwałę Osińskiego...

Obraz
Osiński nie byłby ze mnie dumny.... W sumie to nie znam człowieka i gdyby nie bieg w Szczecinku nigdy pewnie bym się nie dowiedział, że był taki człowiek jak Winand Osiński, Polski Olimpijczyk i mistrz Polski w maratonie z lat 1950-51. Ten mój bieg na pewno jego chwały nie zwiększył, bo i nie ma się czym chwalić. Założenie było takie, iż jest to start kontrolny na 10km (bo taki dystans był tego biegu ulicznego) i mam zejść z wynikiem poniżej 40 minut. Jeśli bym zszedł, to już bym się pewnie pochwalił. Ale zabrakło nieco. I to sporo w moim odczuciu, bo ponad minuty. Gorsze jednak jest to, że coś nie zadziałało i musiałem popełnić (zresztą na pewno popełniłem i popełniam) jakiś błąd po drodze.  Przygotowania trwały w sumie od początku roku, bo tak mniej więcej wygląda plan do majowego półmaratonu, a ten bieg, jak już wspomniałem, miał być sprawdzianem na 3 tygodnie przed. Po ostatnim Park Run w Gdyni, miałem świadomość, że będzie ciężko, ale przyznam, że nie myślałem, iż będzi...