Posty

Wyświetlam posty z etykietą #walkatrwa

6 maja 2017 #Piaskiemwraka - Marathon to mit...

Dziś miał miejsce ciekawy eksperyment. Firma Nike, w ramach projektu promocyjnego (swoją drogą super pomysł), zorganizowała próbę pobicia rekordu czasowego na dystansie maratonu. Celowo piszę, "na dystansie maratonu", bo z samym maratonem nie miało to prócz właśnie dystansu wiele wspólnego. Można mi zarzucać, że się mądrują jak wielu pseudo komentatorów, którzy nigdy nie pobiegli poniżej dwóch godzin, a mają najwięcej do powiedzenia. Ale skupię się tylko na kilku elementach, które różniły tą próbę od biegu maratońskiego.  Całość rozegrana była na torze wyścigowym, usytuowanym 600 mnpm, zupełnie osłoniętym drzewami, z idealnie niemal płaską trasą. Trzech pretendentów do pobicia rekordu biegło w kluczu za pacemakerami, jak łabędzie w kluczu (co jest niedozwolone w normalnym maratonie), otrzymywali napoje i żele od trenera jadącego obok na rowerze (co stanowi również niedozwoloną pomoc), a przed nimi jechał samochód elektryczny z wielkim zegarem pokazującym czas (co też jest ...

9 kwietnia 2017 #Piaskiemwraka - Czym skorupka za młodu...

Obraz
Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci... Niby wyświechtane przysłowie, ale ja w nie wierzę. A przynajmniej mam nadzieję, że to co się przekazuje za młodu, w przyszłości zaprocentuje. Dlatego zawsze starałem się wymyślać takie aktywności, by wspólny czas z Potomkami nie był czymś za karę i dla nas i dla nich. By nie "zapełniać" luk włączaniem tableta, puszczaniem bajek i grami na konsoli. Oczywiście, każda z tych rzeczy była, ale chyba w rozsądnym wydaniu, bo wakacje bez Wi-Fi, konsoli i innych elektronicznych gadżetów były rzeczą normalną. Były i są za to zawsze narty, żagle, pływanie, bieganie, skoki na linie, wspinaczka, kajaki, nurkowanie, ratownictwo wodne, wyprawy off-road, wędrówki lasami, mini obozy przetrwania, rowerowe wycieczki, skoki na bungee i wiele innych zwariowanych pomysłów.  Mam świadomość, że czasami jest to trudne, czasami nie mamy sami ochoty na aktywność, albo nas na nią nie stać. Wiem, że czasami cholernie się nie chce. Doskonale w...

13 kwietnia 2016 #Piaskiemwraka - Treningów ciąg dalszy

Obraz
Nie chciałbym wyjść na dyletanta "lekce sobie ważącego" istotność treningów w całym tym przygotowaniu do tego "królewskiego" dystansu, ale myślałem, że będzie gorzej i że stanowić będzie to większy wysiłek.  Chciałbym być dobrze zrozumiany - nie twierdzę, że jest łatwo, ale przekonuję się, że oportunizm związany z decyzją, tkwi jedynie w naszej głowie, a nie możliwościach organizmu. Kiedy zrobi się pierwszy krok i mózg oraz ciało pogodzą się z myślą, że nie ma odwrotu i ten kretyn co sobie wymyślił start, jednak nie odpuści, w dziwny sposób przestawiają się na działanie i zaczynają wykonywać to, czego się od nich wymaga. Być może wynika to z mojego charakteru i faktu, że nie odpuszczam, gdy już się na coś zdecyduję, ale wiem z rozmów i opisów umieszczanych na różnych blogach, że inni też tak mają.  Piszę to, bo w wielu miejscach możemy przeczytać opisy jak się przygotowywać, jakie to ważne, jak dużo trzeba trenować i jak to robić najbardziej profesjonalnie, by ...