Posty

Wyświetlam posty z etykietą #running

13 maja 2018 #Piaskiemwraka - Start na "Kresach"...

Obraz
Dobrze, że nie utrzymuję się z blogowania, bo umarłbym z głodu biorąc pod uwagę moją systematyczność we wpisach... Z drugiej strony, żadna ze mnie Chodakowska, albo inny Wąsik Alfonsik, co by mieć materiału na dwa wpisy dziennie.  Mamy zresztą inklinacje do wstawiania w sieci tego co nas wynosi na szczyty, pokazuje dobre momenty, sukcesy i nas w świetnych sytuacjach. Gdy coś nie idzie po myśli, raczej trafia do zakładek "zapomnieć i wyprzeć", by nie naruszać naszej próżności. Choć przecież porażki są częścią każdej drogi i nie ma co narzekać, jeśli idziemy pod górę, bo zawsze będzie ciężko, gdy staramy się dojść na szczyt, choćby to był tylko nasz szczyt. Dla mnie takim celem na ten rok, było zejście poniżej godziny trzydziestu w półmaratonie. Czas dla wielu śmiesznie wolny, ale dla kogoś kto jest "Januszem triathlonu i biegania" stanowi wyzwanie. Jakie i czy aby na pewno? Policzmy... Pobiec półmaraton w 1:30h, oznacza, że "dychę" trzeba zamknąć pon...

23 kwietnia 2017 #Piaskiemwraka - Orlen Warsaw Marathon dla Sebastiana i Julii

Obraz
No i po maratonie... Narodowym święcie sportu - bo tak oficjalnie organizator nazywa te dwa dni które składają się na całą imprezę. I coś w tym jest, bo rzeczywiście sporo się dzieje. Ale o tym za chwilę.  Generalnie drugi mój maraton poszedł lepiej, niż pierwszy, co podobno wcale nie jest regułą. Nie biegam rzecz jasna na wyniki, a w zupełnie innym celu, ale skłamałbym, gdybym napisał, że wynik nie jest dla mnie istotny, a konkretnie jego poprawienie. Czas netto 3:50:47 i 2404 miejsce, co jak na niemal 9000 startujących nie jest haniebną porażką. Czas poprawiony o mniej więcej 12 minut względem zeszłorocznego i będący w granicach założeń, bo biegłem mniej więcej na 3:45. Tak też się przygotowywałem.  Stąd do mety jeszcze kilkaset metrów, więc świetnie się biegnie Sama trasa należy do płaskich i określana jest jako szybka. Rzeczywiście, nie ma tutaj zbyt wielu podbiegów, ani specjalnego kluczenia. Po jednym wzniesieniu na mniej więcej 3 km, dalej jest już w za...

20 kwietnia 2017 #Piaskiemwraka - Plan na 20 tygodni...

Obraz
Zaczęło się od marszu Piaskiem w raka i na nim miało się skończyć, ale jak często z takimi projektami bywa, zaczynają żyć własnym życiem. Tak jest również w tym wypadku, ponieważ pomysł, który wpadł do głowy w pewien sobotni wieczór, stał się kanwą tego bloga i całej serii kolejnych akcji. Teraz nie wyobrażam sobie chyba innego sposobu na aktywność, motywację i kolejne zwariowane pomysły. Jedno jednak pozostało wspólne - wszystko, mniej lub bardziej, związane jest ze spełnianiem marzeń ciężko chorych dzieci, podopiecznych Fundacji Trzeba Marzyć.  Tytuł tego posta jest nieco przewrotny, ale tłumaczy też poniekąd fakt, że nie pisałem przez jakiś czas. Był to bowiem okres przygotowań do kolejnej imprezy, przy okazji której zbierać będę na marzenia dzieciaków. 20 tygodni to plan treningowy przewidziany na przygotowanie do startu w maratonie. Tym razem największym ulicznym biegu w Polsce - Orlen Warsaw Marathon.  Mam świadomość, że blog powinien być niby uzupełniany nieco ...