Posty

Wyświetlam posty z etykietą #pomaganietrwa

14 października 2019 #Piaskiemwraka - Pomaganie łatwe nie jest...

Obraz
Pomaganie to trudna rzecz… Będzie o zbiórkach na Facbooku i nieco dużej, więc być może nie do końca ciekawie dla każdego.   Jednak widzę coraz większe zainteresowanie zbiórkami, które uruchamiane są poprzez narzędzie na FB. To co też rzuca mi się często w oczy, to fakt, że kończą się one niejednokrotnie rezultatem poniżej zakładanej początkowo kwoty.   Nie uważam się za ewangelizatora, a tym bardziej za super specjalistę w temacie, ale mam pewne doświadczenia i wnioski z obserwacji w tym zakresie, więc może niektórym z Was coś to podpowie.   Po pierwsze, nie piszę o zbiórkach prowadzonych przez „celebrytów”, bo tam siła jest zupełnie inna. Nie piszę też o zbiórkach w które ktoś się wstrzelił - tak jak pamiętna puszka po śmierci ŚP. Prezydenta Adamowicza. Po drugie, poniższe w większości dotyczy zbiorek, które organizowane są z okazji urodzin, choć do innych też można to jak najbardziej stosować.   Od lat wyznaję coś takiego jak ekonomia wdzięc...

15 września 2018 #Piaskiemwraka - Dlaczego warto być rozpoznawalnym...

Obraz
No być może to nie jedyny powód dla którego warto, a gdyby się nie było, to też by się wydarzyło... Ale w tym wypadku zdecydowanie zagrało to, iż ktoś tam w "internetach" skojarzył mnie z bieganiem.  A dlaczego warto? Po pierwsze dlatego, że można było tym całym szuraniem nieco pomóc. Po drugie, że pomogłem trochę i innym i sobie, a raczej Fundacji Trzeba Marzyć dla której robię większość aktywności od biegania, po pływanie, jazdę na rowerze i pewnie kilku innych.  Tym razem komuś zabrakło (a raczej wypadła) osoby do sztafety w ogólnopolskiej akcji "Pomagamy z każdym krokiem" organizowanej w całej Polsce przez Bank PKO BP.  Jest to sztafeta w której 5 osobowe zespoły przez godzinę biegną w sztafecie na bieżni tartanowej 400 m. Wyzwanie jest nie lada, bo jedno takie okrążenie zrobić jest nie trudno, ale gdy po kilku minutach trzeba zrobić kolejne, a później jeszcze jedno, przestaje być to takie komfortowe. Tym bardziej, że każde 400 metrów chce się biec jak najs...

13 maja 2018 #Piaskiemwraka - Start na "Kresach"...

Obraz
Dobrze, że nie utrzymuję się z blogowania, bo umarłbym z głodu biorąc pod uwagę moją systematyczność we wpisach... Z drugiej strony, żadna ze mnie Chodakowska, albo inny Wąsik Alfonsik, co by mieć materiału na dwa wpisy dziennie.  Mamy zresztą inklinacje do wstawiania w sieci tego co nas wynosi na szczyty, pokazuje dobre momenty, sukcesy i nas w świetnych sytuacjach. Gdy coś nie idzie po myśli, raczej trafia do zakładek "zapomnieć i wyprzeć", by nie naruszać naszej próżności. Choć przecież porażki są częścią każdej drogi i nie ma co narzekać, jeśli idziemy pod górę, bo zawsze będzie ciężko, gdy staramy się dojść na szczyt, choćby to był tylko nasz szczyt. Dla mnie takim celem na ten rok, było zejście poniżej godziny trzydziestu w półmaratonie. Czas dla wielu śmiesznie wolny, ale dla kogoś kto jest "Januszem triathlonu i biegania" stanowi wyzwanie. Jakie i czy aby na pewno? Policzmy... Pobiec półmaraton w 1:30h, oznacza, że "dychę" trzeba zamknąć pon...

6 sierpnia 2017 #Piaskiemwraka Iron Man 2017 Finisher

Obraz
Bo cel bez planu jest tylko życzeniem.... Melduję wykonanie zadania! Iron Man Gdynia 70.3 accomplished! Cały ten blog powstał na potrzeby marszu Piaskiem w raka, który miał na celu zebranie pieniędzy na spełnianie marzeń ciężko chorych dzieci, podopiecznych Fundacji Trzeba Marzyć. Tam pozazawodowo działamy i tam zostawiamy nieco swojego życia. Tam też stale mówimy o marzeniach, tym jak są ważne i jak bardzo należy w nie wierzyć.  Paradoksalnie, sam nie mam marzeń, a cele. Marzenia są świetne, ale dla mnie osobiście nieco mało namacalne, bo marzyć, znaczy czekać aż się wydarzy, a ja nie lubię czekać, lubię działać. Jednak zarówno marzenie, jak i cel, bez planu jest tylko życzeniem.... Dlatego tak ważne, by ten cel najpierw ustalić, a później jego realizację zaplanować. Nie twierdzę, że się plan zrealizuje. Ba! Nawet jestem przekonany, że będzie trzeba go po drodze zmienić, albo nawet czasami niektóre punkty odpuścić. Ale tylko w taki sposób można coś osiągnąć. A czy w...

5 sierpnia 2017 #Piaskiemwraka Iron Man 2017 - The final countdown...

Obraz
Jestem bliżej niż dalej, a raczej już bardzo blisko, bo piszę ten post w sobotę, tuż po odebraniu pakietu. Stracha mam niesamowitego, a raczej stresa, ale tego pozytywnego, dopingującego i mobilizującego do działania. Genialnie czuję się z tym uczuciem. W Gdyni wszystko już gotowe i jeśli ktoś nie ma świadomości jaka to skala przygotować, to na zdjęciach widać jedynie część niesamowitej pracy jaka zostaje wkładana corocznie w tą imprezę. Przygotowanie trybun i mety na mecie, strefa zmian, strefa expo, konstrukcja na wyjściu z wody, logistyka na trasach, to niesamowite przedsięwzięcia, z których zdają sobie sprawę tylko Ci, którzy kiedyś byli zaangażowani w taką organizację. Przez ostatni miesiąc poświęciłem sporo czasu na treningi i choć zawsze można powiedzieć, że pewne rzeczy mogłem zrobić lepiej, to już nie ma co o tym myśleć, bo nic to nie da, a tym bardziej niczego się nie nadrobi. Jak sobie pomyślę, że dwa lata temu pobiegłem swój pierwszy bieg na 10...