Posty

Wyświetlam posty z etykietą #motywacja

26 kwietnia 2018 #Piaskiemwraka - gadżety a motywacja

Długo zbierałem się do popełnienia tego tekstu, bo i wielu może zarzucić, że nie o to w sporcie amatorskim chodzi, czy nawet w zwykłej aktywności fizycznej. Bo mowa o motywacji, jej budowaniu, czy przeciwdziałaniu utracie.  Każdy kto rozpoczyna jakiś nowy etap, nowe hobby, kieruje się jakimiś mniej lub bardziej przyziemnymi motywacjami. Chcemy schudnąć, lepiej się czuć, poznać nowych znajomych, mieć odskocznię od codzienności. Czasami są to postanowienia noworoczne, chęć podobania się komuś, czy wizja letniego plażingu z kaloryferem jak z żurnala. Podejmujemy wyzwanie, ustalamy cel i deklarujemy dążenie do niego. Rzeczywistość bywa przeważnie bardziej brutalna i przyziemna. Tu nie ma wyjątków, a raczej jeśli są, to jedynie potwierdzają regułę. Większość z nas odpuszcza po kilku tygodniach lub miesiącach. Brak czasu, kolejne wymówki, prokrestynacja i masa innych powodów znosi nas na manowce. Sam nie jestem tutaj wyjątkiem, bo dni kiedy mi się nie chce, szczególnie, gdy dzień wcze...

3 maja 2018 #Piaskiemwraka - cel a droga do celu...

Obraz
A Ty gdzie będziesz startował w tym roku i na jakim dystansie...? To pytanie często pada, podobnie jak to odnośnie motywacji - jak to robisz, że Ci się chce i skąd bierzesz motywację, by co rano wstawać i iść na trening? No właśnie, skąd? Nie jestem couchem, nie jestem psychologiem i nie jestem trenerem, choć przez wiele lat zarządzania firmami wcielałem się poniekąd w każdą z tych ról. Nie mam też zamiaru udzielać rad, albo uważać się za eksperta. Mogę jedynie napisać, co sprawdza się u mnie i wiem również, że sprawdza się u wielu osób charakterem zbliżonych do mojego.  I tutaj w gwoli wyjaśnienia - jestem osobą bardzo silnie ukierunkowaną na cel, jego osiągnięcie, lubiącą rywalizację i kompletnie nie nadającą się do tego by coś zwyczajnie odtwarzać. Tak więc w przypadku innych osób mogą się poniższe wynurzenia zupełnie nie sprawdzić, choć niekoniecznie, bo jak chcemy mieć cel i go mamy, to raczej po to by go osiągnąć. I dotyczy to pewnie też ludzi, którzy celów nie lubią ...

15 maja 2017 #Piaskiemwraka - Nawyk a motywacja

Podobno motywacja sprawia, że zaczynamy coś robić, a to co sprawia, że w tym wytrwamy to nawyk. Każdego z nas motywuje co innego, choć zapewne w przypadku niektórych z osób motywatory są podobne. Chcemy zrzucić na wadze, chcemy dobrze wyglądać, zrobić sobie „kaloryfer” na lato, być sprawniejszym, itp. Mamy tak z Nowym Rokiem, urodzinami, nowym miesiącem, tygodniem i innymi „okrągłymi” momentami. Osobiście nie jestem zwolennikiem zaczynania czegoś w ramach „noworocznych postanowień” o czym już kiedyś pisałem. Lepiej zaczynać coś od razu po podjęciu decyzji, tu i teraz, bez zastanawiania – od środy, od piątku, od 13.33 albo 6.07. Czekanie nic nie zmieni, a może tylko nam obniżyć motywację, bo dopiero działanie potwierdza podjęcie decyzji - jeśli nie zaczęliśmy to znaczy, że decyzji nie podjęliśmy... Ale co z kolejnymi tygodniami, miesiącami? Przecież kondycja nie przyjdzie od razu, „kaloryfer” nie pokaże się po tygodniu, a w maratonie nie wystartujemy po miesiącu od wstania z kanapy...