Posty

Wyświetlam posty z etykietą #JastrzębiaGóra

3 stycznia 2014 #piaskiemwraka - Dzień niespodzianek...

Obraz
#Piaskiemwraka - myślałem, że nie wstanę. Przecież poprzedniego dnia nawet leżeć nie mogłem, tak mnie wszystko bolało. Ale myliłem się. Organizm to jednak cudowny twór. Dostał paliwa, płyny uzupełnione i jestem jak młody Bóg. Liśćmi kapusty zdjętymi z kolana nawet się lisy zaopiekowały i podeszły w nocy by spod tropika wyciągnąć przekąskę.  Noc nie należała też do najprzyjemniejszych, bo smagający namiotem wiatr zmuszał mnie do kilkukrotnego umacniania szpilek, które w piasku nie najlepiej się trzymają... Wstałem stosunkowo wcześnie i nie chcąc liczyć na łut szczęścia, że poranne szkwały oszczędzą mój domek, zebrałem się i poszedłem. Tym bardziej, że zbliżałem się do cywilizacji i liczyłem na jakiś posiłek po drodze. Po tych dwóch dniach odludzia byłaby to miła odskocznia. Miało być jednak inaczej i to jakże przyjemnie.  Do Jastrzębiej doszedłem dosyć szybko, bo to w sumie kilka kilometrów. Tutaj pierwszy deszcz zmienił warunki pogodowe. Wszedłem do centrum po zakupy,...