Posty

18 czerwca 2016 #Piaskiemwraka - 3City Diving Day Zanurkuj z marzeniami

Obraz
To już druga edycja imprezy, która wzięła się z pasji do nurkowania - od nurków, dla nienurków. Ale za to w szczytnym celu, bo znów, by zbierać na spełnianie marzeń ciężko chorych dzieciaków, podopiecznych Fundacji Trzeba Marzyć. To samo miejsce, mniej więcej podobny czas, ale za to niemal dwa razu więcej osób chętnych do spróbowania przygody z podwodnym światem!  Dzięki zaprzyjaźnionej firmie, była również możliwość odbycia wycieczki na SUP Ratownik zawsze na posterunku... Nasze wspaniałe Wolontariuszki

15 maja 2016 #Piaskiemwraka - Biegli, biegli i dobiegli...

Obraz
Maraton ukończony. Ale mam jedną po nim refleksję. Bzdurą jest twierdzenie, że po 30 km należy przyśpieszać, bo po 35 km zaczyna się walka o życie... Może nieco przesadzam, bo maraton ukończyłem, ani razu nie stanąłem, nie zamieniłem biegu na marsz i nie myślałem by zakończyć przed metą. Mogę chodzić, a na drugi dzień byłem jak nowonarodzony. Niektórzy znawcy mówią nawet, że nie dałem z siebie wszystkiego, skoro nie "odchorowuję". Ale prawda jest taka, że jest to naprawdę duży wysiłek. Debiut na 4:01, więc nie najgorzej. Zakładałem 4:30 i wszystko co poniżej miało być sukcesem. I tak jest, choć nie ukrywam, że zakładany czas podyktowany był niewiedzą, co mnie może czekać. Nigdy nie przebiegłem wcześniej takiego dystansu, więc była to jedna wielka niewiadoma.  Najgorsze jednak, były końcowe dni przed startem... Nie ma już wielu treningów, organizm się nie męczy, do czego jest przyzwyczajony, a do zmagań jeszcze kupa czasu. Gdyby nie sporo zawodowych zajęć, chyba b...

1 maja 2016 #Piaskiemwraka - Po przełomie...

Obraz
Do maratonu zostały jeszcze tylko dwa tygodnie.... Dużo i nie dużo. Adrenalina już się daje we znaki, ale jest też świadomość, że co można było, już zostało zrobione. Tydzień temu wypadał najdłuższy trening, bo niemal 30 km. Analizując go przez pryzmat słynnego już powiedzenia Roba de Castella - na 16 km nie byłem w tarapatach, a to już sukces. Nie wiem co prawda, czy na 32 km będę zmęczony i będzie mnie można zaliczyć do normalnych, a już na pewno nie mam pojęcia co się wydarzy do 42 km, ale teraz to już musi iść z górki i nie ma co się zastanawiać.  Kalorie spalone, Czas też nie taki zły jak na moje założenia.  Tydzień wcześniej, jak widać było nieco gorzej.  Od tego tygodnia mamy już tylko rozbieganie i żadnych cięższych treningów. Dziś raptem 16 km. Co prawda tempo nieco lepsze, ale z pewnością na starcie będzie nieco niższe, bo w końcu celem jest dobiec i zobaczyć jak się będzie ten starczy organizm zachowywał... Plan treningowy to też nie ...

21 kwietnia 2016 #Piaskiemwraka - W zdrowym ciele, zdrowy duch...

Obraz
Wszyscy dokładnie wiemy, że dobre odżywianie to w treningu podstawa. Gdy się pracuje, popołudniami działa społecznie, a w nielicznych wolnych chwilach korzysta z hobby i trenuje, ciężko zapanować nad dyscypliną posiłków. Szczególnie, gdy tak jak teraz dość intensywnie trenujemy i to co ma nam dodawać energii jest dość istotną sprawą.  Mamy szczęście, bo cała akcja spodobała się firmie LightBox , która jest chyba największą i najbardziej znaną marką oferującą zdrowy katering z dostawą. Stwierdzili, że chętnie nas wesprą w wysiłkach i zapewnią dobre, zdrowe wsparcie żywieniowe. Co więcej, dodatkowo nas zmotywowali, bo obiecali, że jeśli ukończymy maraton, wesprą spełnienie kolejnych dziecięcych marzeń. Brawo Oni! Podpowiedzą nam także w jaki sposób dobierać dietę, co jest ważne w żywieniu i na co zwracać uwagę. Dla takich amatorów jak my, to nieoceniona pomoc. Na pewno się tą wiedzą z Wami podzielimy.  Kolejny dowód na to, że warto się starać i robić dobre rzeczy, bo takie ...

15 kwietnia 2016 #Piaskiemwraka - oficjalnie na na start ! ! !

Obraz
Wszystko wskazuje na to, że teraz to już nie ma odwrotu... Wyjaśniło się też, po co całe to zamieszanie, a raczej dla kogo.  Startujemy razem i choć w samym maratonie nie będziemy ze sobą rywalizować, bo najważniejsze to dobiec, to jednak postanowiliśmy wprowadzić mały pierwiastek rywalizacji do całego show.  Wybraliśmy dwa marzenia i dwoje Marzycieli na których marzenia będziemy zbierać przed i w trakcie maratonu. Ja nieco więcej, na plac zabaw dla Lenki, Emilia też sporo, na lunetę dla Mateusza.  Razem będziemy trenować, razem pokazywać jak nam idzie i razem zbierać na spełnienie marzeń. Sposób jest prosty i doskonale zanany z marszu "Piaskiem w raka", czyli poprzez portal siepomaga.pl.  Tutaj skarbonka Emilii:   Emilia zbiera na marzenie Mateusza o Lunecie A tutaj moja: Rafał zbiera na wymarzony plac zabaw dla Lenki Ale, że rywalizacja musi być, to zobaczymy kto wcześniej dorobi się czerwonej kokardki na swojej skarb...

13 kwietnia 2016 #Piaskiemwraka - Treningów ciąg dalszy

Obraz
Nie chciałbym wyjść na dyletanta "lekce sobie ważącego" istotność treningów w całym tym przygotowaniu do tego "królewskiego" dystansu, ale myślałem, że będzie gorzej i że stanowić będzie to większy wysiłek.  Chciałbym być dobrze zrozumiany - nie twierdzę, że jest łatwo, ale przekonuję się, że oportunizm związany z decyzją, tkwi jedynie w naszej głowie, a nie możliwościach organizmu. Kiedy zrobi się pierwszy krok i mózg oraz ciało pogodzą się z myślą, że nie ma odwrotu i ten kretyn co sobie wymyślił start, jednak nie odpuści, w dziwny sposób przestawiają się na działanie i zaczynają wykonywać to, czego się od nich wymaga. Być może wynika to z mojego charakteru i faktu, że nie odpuszczam, gdy już się na coś zdecyduję, ale wiem z rozmów i opisów umieszczanych na różnych blogach, że inni też tak mają.  Piszę to, bo w wielu miejscach możemy przeczytać opisy jak się przygotowywać, jakie to ważne, jak dużo trzeba trenować i jak to robić najbardziej profesjonalnie, by ...