Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci... Niby wyświechtane przysłowie, ale ja w nie wierzę. A przynajmniej mam nadzieję, że to co się przekazuje za młodu, w przyszłości zaprocentuje. Dlatego zawsze starałem się wymyślać takie aktywności, by wspólny czas z Potomkami nie był czymś za karę i dla nas i dla nich. By nie "zapełniać" luk włączaniem tableta, puszczaniem bajek i grami na konsoli. Oczywiście, każda z tych rzeczy była, ale chyba w rozsądnym wydaniu, bo wakacje bez Wi-Fi, konsoli i innych elektronicznych gadżetów były rzeczą normalną. Były i są za to zawsze narty, żagle, pływanie, bieganie, skoki na linie, wspinaczka, kajaki, nurkowanie, ratownictwo wodne, wyprawy off-road, wędrówki lasami, mini obozy przetrwania, rowerowe wycieczki, skoki na bungee i wiele innych zwariowanych pomysłów. Mam świadomość, że czasami jest to trudne, czasami nie mamy sami ochoty na aktywność, albo nas na nią nie stać. Wiem, że czasami cholernie się nie chce. Doskonale w...
Komentarze
Prześlij komentarz