Zacznę nietypowo, bo od pewnej przekornej refleksji, która mi przychodzi za każdym razem gdy czytam fora, albo komentarze pod postami na FB. Otóż każdy niemal zawodnik, bez względu na poziom i rangę, twierdzi, że nie jeździ na zawody i nie startuje dla tego co otrzymuje w pakiecie startowym. No i być może tak jest, ale dlaczego w takim razie, każdy tak mocno przeżywa to, że gdzieś jest ten pakiet ubogi. Ostatnio widziałem nawet filmik wrzucony przez jednego z utytułowanych zawodników, startujących w MS KONA na Hawajach, który zrobił filmik z "unboxing'u" pakietu i narzekał, że tak słabo... Nie twierdzę, że startuję dla gadżetów czy koszulek, ale nie ukrywam też, że zawsze z ciekawością patrzę, co też organizatorzy przygotowali w pakiecie i o jaką to też nową koszulkę się wzbogacę... Wiem, że te koszulki to nic takiego, że często jest to coś niskiej jakości, ale staje się pamiątką, jest dobrem, w którym się biega na treningach, którym można się pochwalić i dumnie nosić...
Komentarze
Prześlij komentarz